Wypadek podczas podróży

Pojechałam na wczasy w Beskidy. Radowałam się, iż mogę wypocząć. Pragnęłam chodzić po górach, stołować się w knajpkach i w następnej kolejności leniuchować. Podczas krótkiej eskapady skierowałam się na nieznaną trasę i w pewnym momencie spadłam z kamienia.

W konsekwencji złamałam nogę. Błyskawicznie dryndnęłam do mych przyjaciół z domu wczasowego dzięki temu zaledwie po dwóch godzinach natrafili na mnie. Pomknęliśmy do przychodni i najgorsze było to, że nie miałam możliwości chwilowo łazić po zboczach. Nazajutrz wróciłam do domu, jednak a w u ortopedy założono opatrunek na dwa miesiące.

Okazało się, iż ma noga wymaga pomocniczej kuracji. W związku z tym po rewizji lekarskiej zapisałam się na kurację. Ściągnięto z nogi później opatrunek gipsowy jednakże nie mogłam swobodnie chodzić. Doktor zalecił uprawianie swoistych ruchów. Rzekł, iż jeśli odwlekę rehabilitację niebawem pojawią się kłopoty z nogą.

Czułam, że muszę wykonywać kurację aby zacząć normalnie chodzić

Co rano byłam zmuszona wdrożyć swoisty rodzaj ćwiczeń bym miała możliwość wrócić do ogólnej mobilności. Poza tym kupiłam usztywniacz kończyny w specjalnym sklepie. Odkryłam dobrą jednostkę jak wpisałam do internetu zdrow-med.pl sklep ortopedyczny kraków. dodatkowo raz na tydzień wybierałam się na fizjoterapię. Po kilkunastu spotkaniach odczułam znaczną zwyżkę formy. Z kolei jak upłynęło około 7 miesięcy ma noga nie doskwierała więc załatwiałam następny przyjazd w Tatrach. Jednakże dodatkowo chciałam być przezorna bo nie byłam pewna czy zdołam chodzić na wycieczki. Co więcej zamówiłam informator bowiem postanowiłam spacerować tylko po znakowanych trasach.
cialo

Następny wypoczynek okazał się być niesłychanie szczęśliwy

W czerwcu pojechałam do Poronina. By zachować ostrożności zabrałam usztywniacz na nogę. Zaplanowałam, iż zwiedzę wyłącznie pozbawione trudności drogi w górach i na dodatek będę chodziła ostrożnie. Dyskomfort ustał po pierwszej wspinaczce, i po południu mogłam wygodnie spacerować. Mogłam dodatkowo zobaczyć intrygujące zakątki na zboczach gór. Na dodatek mogłam obejrzeć galerie sztuki oraz pochłonęłam parę pysznych obiadów. Choć urlop zajął prawie 12 dni uważam, iż jest to za mało żeby porządnie odprężyć się.